Habemus papam – „na żywo” oczami przewodnika watykańskiego / Mario Jackowski z Rzymu

Trzech papieży PilociWycieczek.pl

„Żadna telewizja, żaden przekaz, żadne opowiadanie nie oddadzą magii tej chwili”

Co biskup Rzymu ma wspólnego z pilotami wycieczek? Bardzo wiele! To z inspiracji i duchowej potrzeby pielgrzymów, turystów oraz własnych spotkań z Papieżem wielu z nas budowało i buduje ścieżkę swoich podróży do wiecznego miasta.

Dlatego dla wszystkich związanych z Rzymem, dla upamiętnienia chwili, w której historia na naszych oczach otwiera kolejny rozdział – relacja ‚na żywo’ z Watykanu z godz. 20:13 13.03.2013 w słowach przewodnika watykańskiego Mario Jackowskiego:

Czekaliśmy na placu Św. Piotra już od godziny 17.00 kolejne minuty biegły co raz wolniej w strugach deszczu, jednak kiedy nie pokazywał się żaden dym, zaczęliśmy podejrzewać że może właśnie teraz… minuty płyną nieubłaganie, aż w końcu… przestaje padać… i po chwili, JEST… BIAŁY DYM… MAMY PAPIEŻA!

Radość jest ogromna, cieszymy się całym sercem, cieszymy się całym sobą. Po chwili nasz wzrok kieruje się na balkon, gdzie mamy usłyszeć słynne HABEMUS PAPAM… łezka kręci się w oku, wspomnienia przywołuje obraz, kiedy wybrano naszego ukochanego Jana Pawła II…

Wszyscy dookoła cieszą się i jednocześnie zadają sobie pytanie… kto będzie papieżem? Włoch, Brazylijczyk…? Nie ważne, najważniejsze jest to, aby był dobrym i właściwym papieżem…W napięciu i radości upływają kolejne minuty… w końcu otwierają się drzwi balkonu i jesteśmy świadkami…

Tutaj, teraz, na własne oczy i uszy, słyszymy niemal magiczne słowa… Annuntio vobis gaudium magnum, HABEMUS PAPAM:Eminentissimum ac Reverendissimum Dominum, Dominum Georgium Marium Sanctae Romanae Ecclesiae Cardinalem BERGOGLIO qui sibi nomen imposuit FRANCISCUM…

Żadna telewizja, żaden przekaz, żadne opowiadanie nie oddadzą magii tej chwili… myśli biegają po głowie… kto to jest, i skąd jest ten Papież?Po chwili wychodzi na balkon… ten, nam zupełnie nieznany NOWY PAPIEŻ, w pierwszej chwili spięty, może nawet lekko wystraszony.

Ściszonym, ciepłym, miłym głosem, mówi Buonasera (dobry wieczór), zastanawiamy się czy wybór był właściwy… po chwili słyszymy słowa „Konklawe miało za zadanie dać Rzymowi biskupa. Zdaje się, że moi bracia kardynałowie znaleźli go prawie na końcu świata…” te słowa były wypowiedziane w bardzo, szczególny, wesoły i ciepły sposób… niczym kiedyś Jan Paweł II…

Następnie Ojciec Święty, prosi o modlitwę za papieża Benedykta a potem za siebie, po czym udziela pierwszego błogosławieństwa papieskiego URBI ET ORBI… potem znów pozdrawia… Widać, słychać, czuć… papież wprost nie chce się z nami rozstać… jednak nadchodzi ta chwila kiedy słyszymy dobranoc i spokojnej nocy…

Ojcze Święty, kochany Franciszku… udało ci się… skradłeś nasze serca w pierwszych chwilach twojego pontyfikatu… nasze serca wiedzą że TY, jesteś tym prostym, wesołym, ale i właściwym papieżem, którego nie wybrali kardynałowie, ale Duch Święty… Ty jesteś następcą Jana Pawła II… dziękujemy!

Mario Jackowski – od ponad 20 lat przewodnik  po Rzymie i Watykanie, pilot wycieczek po Włoszech z włoską licencją, służy również pomocą dla turystów i biur podróży z Polski w zakresie rezerwacji noclegów i usług turystycznych na terenie Italii: www.rezerwacje.it

Fot. Mario Jackowski z żoną 13 marca 2013 w Rzymie

Fot. Mario Jackowski z żoną Anną 13 marca 2013 w Rzymie

Reklamy