List z biura podróży do pilotów i przewodników

Ten list przeczytało  już na naszej stronie ponad 1000 osób!

WIĘCEJ: DEREGULACJA - piszemy o tym / PilociWycieczek.pl

image

Od znajomej przewodniczki – list, którego treść powielamy zgodnie z jej publikacją z jednego z forów:

Przekazuję poniżej treść emaila jaki otrzymałam od jednego z organizatorów turystyki z Krakowa.

Drodzy Piloci i Przewodnicy, 

coraz częściej dochodzą nas słuchy, że piloci i przewodnicy samodzielnie rezerwują dla grup takie usługi jak: transport, hotel, wyżywienie, zwiedzanie np Wieliczki czy Oświęcimia. Jest to niezgodne z prawem. Do świadczenia takich usług trzeba mieć specjalne licencje i opłacone określone prawem gwarancje bankowe lub ubezpieczeniowe – na takich zasadach działają wszystkie biura podróży ponosząc z tego tytułu koszty i biorąc odpowiedzialność karną i cywilną za swoją pracę. 

Od kilku miesięcy trwa spór o zniesienie licjencji przewodnickich i pilockich. Nasze biuro jesienią na Forum Turystyki w Urzędzie Miasta Krakowa jednoznacznie zdeklarowało, że nawet jeśli dojdzie do deregulacji to my nadal będziemy pracować tylko z przewodnikami z licencją, z naszymi sprawdzonymi współpracownikami. 

Znacie nas dobrze i wiecie, że nasze grupy nigdy nie zwiedzają bez przewodników, że zawsze walczymy o to, żeby grupa wykupiła usługę pilocką (i średnio udaje się to w przypadku 90% grup), nigdy nie jeżdżą dla nas ludzie bez licencji, nigdy nie z a n i ż a m y w ten sposób stawek, a stawki które płacimy są – o ile nam wiadomo – z wyższej półki. A przede wszystkim wypłacane bez zwłoki.

Zawsze staramy się postępować fair, ale też mówimy głośno o tym co nam się nie podoba. Dlatego prosimy Was o równie uczciwe zachowanie w stosunku do nas i pozostawienie biurom podróży tego, co leży w ich kompetencjach – organizację, a my pozostawimy przewodnikom i pilotom to, co należy do nich – oprowadzanie i pilotowanie grup za godziwe wynagrodzenie. Szanujmy się nawzajem i szanujmy swoją pracę, a jesteśmy przekonani, ze będzie to z korzyścią dla nas wszystkich…

Reklamy

6 responses to “List z biura podróży do pilotów i przewodników

  1. Dobrze, ze ten temat zostal poruszony, bo tak samo czuje sie ja i wiele osob legalnie dzialajacych (oplacajacych podatki i utrzymujacych sie, z zarobionych ciezka praca pieniedzy, zima), w Katalonii (Hiszpania).
    Popularne Costa Brava i Costa del Maresme, staly sie ostatnio bazarem (ujmujac to w lagodny sposob). Aby to wyjasnic: Polskie Biura Podrozy (nie bede wymieniac nazw, chociaz bym mogla), wysylaja swoich klietow na autokarowe wycieczki (lub poprostu sprowadzaja te autokary robiac konkurencje, niezdrowa zreszta, przewoznikom miejskim) i tu, na miejscu wynajmuja te autokary na wycieczki dla nie swoich klientow oczywiscie stosujac „polska cene”, bez podatkow robiac tym, jak wspomnialam wczesniej, konkurencje przewoznikom miejskim, ktorzy nie maja innego zrodla utrzymania. Jak nazwac taka dzialalnosc?
    Polskie Biura Podrozy wysylaja swoich pilotow rezydentow jako przewodnikow z grupami turystow na wycieczki fakultatywne, ktore, ich klienci i nie tylko, kupuja na miejscu (nie jako pakiet cenowy!). Przez tak niezdrowa konkurencje zabieraja chleb NAM przewodnikom mieszkajacym tu, na miejscu i oplacajacym legalne podatki. Jak nazwac taka dzialalnosc?
    Tutaj moja prosba do Polskich Biur Podrozy: badzcie fair!

  2. Po pierwsze w tekście jest głęboka nieścisłość – samo rezerwowanie usług NIE JEST niezgodne z prawem. Może to robić każdy, prywatne osoby itp. Niezgodny byłby jedynie ich zakup we własnym imieniu i odsprzedaż w postaci pakietu turystycznego, bez zarejestrowanej działalności. A poważniejsza działalność touroperatorska jest nie do wyobrażenia bez publicznej reklamy, i ktoś robiąc to niejako sam na siebie składa donos.

    Można sobie wyobrazić sytuacja że grupka znajomych prosi pilota o pomoc, płaci jemu za usługi pilockie a za pozostałe – typu hotele itp. osobiście w recepcji. Nie ma w tym nic bezprawnego. I jeśli klient tak sobie życzy to nikt go nie zmusi żeby przeprowadzał wszystko przez biuro. I nie ma w tym nic nielegalnego.

    Inna sprawa to kwestia lojalności – jeżeli pilot na wycieczce nagabuje klientów żeby jeździli z nim bez pośrednictwa biura to za coś takiego wykop i wilczy bilet. Tylko proszę opisać konkretnie – kto kiedy i gdzie coś takiego zrobią a nie jakieś „dochodzą na słuchy itp. – to naiwne i niepoważne.

  3. To kłamstwo że tylko biura podróży mogą dokonywać rezerwacji usług turystycznych i trzeba mieć „specjalne licencje i opłacone gwarancje bankowe lub ubezpieczeniowe”. To próba oszukania społeczeństwa i nazywania przestępcami osób które działają przecież zgodnie z prawem. Rezerwacji może dokonać każdy – zakład pracy, szkoła, przewodnik, pilot czy każda prywatna osoba.

  4. Tez uważam, ze sporą przesadą jest mówienie o bezprawnym działaniu. Rezerwowanie wycieczki przez biuro podróźy jest tylko jedną z mozliwych form. Są stowarzyszenia, grupy prywatne, szkoły itp. Natomiast całkowicie naganne jest ” wyjmowanie” klienta podczas wykonywania zlecenia dla jakiejs firmy. Dotyczy to zresztą nie tylko turystyki. Ale w tym liście chodzi chyba raczej o to, ze zagraniczni kontrahenci zgłaszają sie bezposrednio do pilota czy przewodnika, omijając lokalnego organizatora. No cóż…mamy wolny rynek, jest równiez sporo grup zamawianych przez biuro bez uslugi pilota, wiec proporcje chyba sie wyrównują.
    Zresztą bardzo duźo biur zakładanych jest przez byłych pilotow i przewodnikow, to logiczny rozwoj zawodowej kariery. Rozumiem, ze autorzy listu chcieliby powrotu do dawnych czasow, kiedy wszystko bylo z góry ułozone, ale troche się chyba w międzyczasie zmieniło.
    A co do polskich firm wysyłających autokary za granicę. To też działa w obie strony. Ostatnio lwią część francuskiego rynku przejęła firma wysyłająca swoje autokary do Polski, Dani, na Litwę itd.. Tam odbieraja ludzi i ich wożą.

  5. Nie tyle kłamstwo, co niepoprawny skrót myślowy, o czym napisałem powyżej. Natomiast śmieszna jest ta frustracja, mam wrażenie że autor(ka) listu nie do końca wie po co jest biuro podróży – to jest instytucja do tego aby wyszukiwać ludzi chętnych do podróży w tym samym miejscu, w tym samym czasie – tym się mierzy jego sukces biznesowy. A nie tym że umie zarezerwować hotel czy restauracje.

  6. Polskie powiedzenie mówi chcesz coś dobrze zrobić „zrób to sam” dlatego czasem jednak lepiej samemu rezerwować i ogarniać wszystko. A przy tym frajda większa 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.