…pierwszy raz… – lepiej pytaj jak co i gdzie!

Pierwszy raz

Kto pyta nie błądzi…

… przynajmniej nie powinien, szczególnie gdy zabiera się do prowadzenia ludzi wierzących, że on – czyli pilot – tego na pewno nie robi pierwszy raz. A ten pierwszy raz, mniej lub bardziej udany, każdy pilot, który mieni się pilotem a nie tylko posiadaczem pilockiej licencji, ma za sobą. Więc pytania do tych wiedzących więcej są jak najbardziej na miejscu – zobacz też tekst: Główne zadania pilota wycieczek – “z jajem”. Może niektóre budzą zdziwienie (szczególnie, że co jak co – ale kurs i egzamin są ciągle obowiązkowe) :

Udaję się na swój pierwszy pilotaż autokarowy i w związku z tym mam pytanie na co zwrócić szczególną uwagę przygotowując się do niego? Na co kłaść największy nacisk podczas przekazywania wiedzy podróżnym ( na historię czy lepiej na ciekawostki, jak się żyje)?. Docelowo wyjazd jest do Włoch, jednak mamy mieć nocleg w Czechach po drodze. Czy na trasie do Czech mówić już o Włoszech czy na czym innym sie skupić? Czy należy dużo mówić, czy raczej zwięźle i na temat? Proszę o porady, bo jestem póki co zielony jak to powinno wyglądać.

Najważniejsze jednak, że pytający jednak może dowiedzieć się:

‚jak to powinno wyglądać’

– wyrozumiałe i cierpliwe pilockie grono wydało z siebie owoc – zaledwie pierwszego dnia kilkadziesiąt komentarzy,

czyli PORADY DLA POCZĄTKUJĄCYCH PILOTÓW

Janinamówić non stop przez całą drogę nie wypada, zmęczysz ludzi i siebie, metodycznie podchodząc do tego to jest tak: mówi się o tym , gdzie jesteś lub co widzisz, a program wycieczki zawsze podaje się na początku imprezy tylko nie podawaj konkretnych godzin, bo droga jest zawsze drogą.

Marek: prowadząc grupę idziemy na przodzie kolumny, nigdy w środku albo na końcu.

Beata: przede wszystkim trzeba dobrze poczytać sobie mapę. Tam można znaleźć różne ciekawostki i co najważniejsze należy dobrze zlokalizować parkingi, drogę do hotelu itp. nie zawsze jest tak,że kierowcy znają trasę.

Marek: warto jest zainwestować trochę i kupować oryginalne mapy z krajów,przez które się podróżuje, a nie korzystać ze zbiorczych map – np. z Niemiec ADAC,z UK Collins, itp.  Poza tym biorąc pod uwagę, że II wojna światowa się już skończyła, i wynaleziono komputery i GPS – jak najbardziej polecam korzystanie z tych wynalazków:)

Beata: warto wiedzieć, gdzie są centra informacyjne w konkretnym miejscu bo tam są bezpłatne materiały i przede wszystkim w internecie jest mnóstwo wycieczek wirtualnych po ciekawych obiektach.

Tomasz: najważniejsze to wierzyć w siebie. Uwierzyć w to, że gdy zaczną się prawdziwe problemy, a będziesz zdany/a tylko na siebie poradzisz sobie. Reszta to dodatki.

Diana: sama wiedza i przygotowanie na kursie to za mało. Tak naprawde uczy nas dopiero praktyka w terenie, współpraca z ludźmi, czyli to wszystko, co nas czeka w trakcie wycieczki. Uczymy się na pierwszych błędach, jeżeli takie wystąpią. Zauważyłam na szkoleniach, że niektórzy debiutujący piloci mają nawet problem z mikrofonem, nie mówiąc o współpracy z kierowcami. Moja rada. Dobrze przygotowac sie merytorycznie, nie pzrzyznawac sie, że to pierwszy raz. Być komunikatywnym, nie bać się, zrobić dobre wrażenie na grupie. Ten zawód ma trochę z aktorstwa…

Vespa: pilot czasem wykonuje zadania z pogranicza pilotażu i przewodnictwa i wtedy to, co się mówi trzeba dostosować do grupy.

Cezary: Pierwszy raz?? Jak zawsze, nie tylko w pilotowaniu, niespodziewanie, nagle i bez zabezpieczeń. Na szczęście kierowcy byli rewelacyjni. Po 10 minutach współpraca była pełna i „na migi”. Tak to już bywa z pierwszymi razami, przynajmniej jedna ze stron MUSI mieć doświadczenie.

Piotr: mam małe doświadczenie, ale powiem tak ” gdy duży pijany turysta pyta Cię „a chcesz w pysk?” zawsze odpowiadaj, że nie.

Tomasz: raczej sugerowałbym nie odpowiadać negatywnie (duży pijany turysta może się bardziej zdenerwować). Może raczej : „nie w tej chwili” lub „przepraszam, ale muszę coś załatwić” (i oddalić się do czasu wytrzeźwienia).

Janina: najlepiej samemu pojechać na wycieczkę i poobserwować pracę pilota. I jeszcze kiedy pilot robi i za siebie, i za przewodnika i jeszcze śpi z kierowcą.

Danuta: Pierwszy raz na co zwrócić uwagę? Na własne zachowanie – UŚMIECH, OPANOWANIE I UCZCIWOŚĆ!!!

Janina: i „pilnować” programu!!!

Danuta: PUNKTUALNOŚĆ, PRZYGOTOWANIE się każdego wieczoru do następnego dnia. NIE PIĆ Z TURYSTAMI!!! PROGRAM – to świętość!!! Jeśli z czegoś grupa chce zrezygnować czy zmienić (szczególnie to dotyczy grup zorganizowanych ), to KAŻDY!!! ma podpisać się na liście, że się zgadza na taką zmianę w programie.

Uważać na kierowców!!! Postarać się zaprzyjaźnić, ale z NIE SPOUFALAĆ SIĘ z nimi. NIE OBSŁUGIWAĆ kierowców (dotyczy młodych niedoświadczonych pilotów).

Uważać, co do nich i przy nich się mówi, wszystko opowiadają potem w biurze (często przekręcając wiele rzeczy).

Po za tym, mieć ze sobą przepisy, dotyczące czasu pracy kierowców. Pilot musi SAM znać te przepisy..

A, najważniejsze, przygotować się do trasy. Ja zawsze mam ze sobą i filmy o miejscowościach, do których jedziemy, i muzykę odpowiednią itd.

Janina: i informacje podane w GOOGLE , nie zawsze są zgodne z prawdą, to dotyczy i map i obiektów i restauracji itp.

Danuta: SZANOWAĆ turystów i nie wciskać im głupot!!! (Turysta – to człowiek, który zapłacił nam ZA OPIEKĘ i ma nam ufać, a nie denerwować się z naszego powodu!!!)

Janina: i za dużo gadać też nie ma po co i korzystać z google teraz wszyscy umieją, wiec jeśli bedziesz korzystać tylko z „google”, turyści szybko „rozszyfrują” !!!!!

Nie podawać leków na własną rękę, jeśli coś poważnego wzywać karetkę pogotowia!!!

Leszek: Pierwsze pięć minut ukłon w stronę kierowcy i jeżeli zaiskrzy to będziecie się uzupełniać jak Prawa i Lewa ręka. Ta współpraca to 75% sukcesu, polecam.

Danuta: Bez przesady. O wiele więcej zależy od PILOTA, jego charakteru, wiedzy i traktowania turystów.I bardzo dobrze, jeśli kierowca wie, po co jedzie i nie pozwala sobie rządzić, a odwrotnie słucha pilota. Mówię to jako doświadczony pilot. Młodzi, niedoświadczeni powinni przysłuchać się do rad kierowcy? ale nie podporządkowywać się mu. Ja panów kierowców traktuję z szacunkiem, ale zbyt blizko z nimi nie jestem. Uważam, że pewny dystans jest zalecany w tej pracy.

Kiedyś jechałam do Paryża z pilotką, która tak była zajęta kierowcami, że nie wiem po co tyle turystów w autokarze było. Na pytania i uwagi w ogóle nie reagowała… I to nie jest w porządku.

My jesteśmy w pracy i ODPOWIEDNIO powinniśmy się zachowywać.

Janina: właśnie, przesadnie KIEROWCY robią z siebie „bożków”, nie poddawajcie się!!! Kierowca od drogi, bezpieczeństwa i nawigatora.

Danuta: bardzo ważne jest, kiedy pilot i kierowca dogadują się. Po prostu każdy ma SWOJE zadanie na trasie. Dlatego wystarczy szacunek dla siebie.

Janina: a w podróży wszyscy [pilot i kierowcy] muszą być uprzejmi i nie zapominajmy, to my dla turysty!!!

Piotr: Popytaj lepiej konkretnie o Włochy, o to co masz w programie a na co nie umiesz znaleźć odpowiedzi na forum albo w ogóle w internecie.

Sprawdź np. google map – street view: hotele i punkty zwiedzania. Dowiedz się gdzie masz przewodników lokalnych gdzie nie (tam gdzie nie masz ty musisz wiedzieć jak się poruszać, gdzie dojść, co pokazać). Skontaktuj się wcześniej z kierowcami, czy znają Włochy: parkingi, wjazdówki, zasady poruszania się po zamkniętych dla autobusów miastach. Jeśli nie to pytaj, najlepiej skontaktuj się bezpośrednio z kimś kto ci w sprawie Włoch wszystkie szczegóły wyjaśni.

Wrzuć w wyszukiwarkę forumową nazwy poszczególnych miejscowości i samo hasło Włochy.

A tu masz do poczytania dla początkujących pilotów kilka wątków:
rady dla początkujących pilotów
Dylemat młodego pilota
– na forum PROJEKT DOBRA TURYSTYKA wątek: DLA ZACZYNAJĄCYCH PRACĘ W TURYSTYCE JAKO PILOT/ka
Moj pierwszy raz
Wlochy po raz pierwszy

Smotrawa: forum PILOCI WYCIECZEK jest skarbnicą wiedzy, znajdziesz tam odpowiedź na większość Twoich pytań.

Czy w Czechach mówić o Włoszech? Nie, na dzień dobry przedstaw program pokrótce, następnie podczas trasy, wspominaj o ciekawych miejscach, obiektach, miastach które mijacie. Krótko zwięźle bez zbędnego wchodzenia w szczegół. I nie dawaj ogromnej ilości historii. No i najważniejsze sprawdzone miejsca na postój na trasie.

Współpraca z kierowcą, kierowca musi wiedzieć, że ogarniasz się w temacie, jeżeli on będzie znać trasę, a Ty nie to przy dobrej współpracy na pewno Ci pomoże.

Warto mieć kilka dobrych filmów w zanadrzu, a plusem mógłby być również krótki film o miejscach gdzie jedziecie.

Saskia: Włochy to dość trudny kraj jak na pierwszy raz (…). 

Będziesz mieć dużo szczęścia jeśli trafisz na normalnych kierowców, którzy będą chcieli Ci pomagać, bo jeśli kierowcy tak jak Ty jada także pierwszy raz to już szkoda mi uczestników tej wycieczki.

Wyjeżdżając z Polski masz przed sobą dwa kraje o bardzo skomplikowanej historii, która to należy uczestnikom pokrótce przedstawić. Same Włochy to dosłownie kopalnia wiedzy, więc jeszcze masa pracy przed Tobą, no chyba że skończyłeś historie, historie sztuki lub inny pokrewny kierunek.

Teraz orientacja, jeśli nie byłeś we Włoszech to będzie Ci dość ciężko, uprzedzam że policja tam tez dba o swoje, a i przepisy tego kraju te turystyczne również trzeba znać. Mam nadzieję,  że na Twój pierwszy raz nie dali Ci grupy nauczycieli (…).

Reklamy

One response to “…pierwszy raz… – lepiej pytaj jak co i gdzie!

  1. Pingback: Główne zadania pilota wycieczek – “z jajem” (w końcu tekst powstał w Wielkanoc) | PilociWycieczek.pl·

Możliwość komentowania jest wyłączona.