Jak wygląda egzamin na przewodnika miejskiego? Ocena redaktora naczelnego serwisu HISTORIA.ORG.PL

WIĘCEJ: DEREGULACJA - piszemy o tym / PilociWycieczek.pl

Jak wygląda egzamin na przewodnika miejskiego? Sprawdziliśmy

Jak wyglądały krakowskie egzaminy na przewodnika miejskiego – Wojtek Duch redaktor naczelny serwisu HISTORIA.ORG.PL sprawdził to  stawiając przy tym pytania:
– jak w praktyce wyglądają egzaminy na przewodnika miejskiego?
– kto jest egzaminatorem oraz ile osób zdaje egzamin?
– czy można się odwołać od niezdanego egzaminu?

Czy kurs i egzamin na przewodnika jest obowiązkowy

Zanim odwołania do dwóch artykułów – Jak wygląda egzamin na przewodnika miejskiego? Sprawdziliśmy oraz  Spór o deregulację przewodnictwa. Kto ma rację? kilka informacji: udział w kursie i zdanie egzaminu przewodnickiego wg stanu prawnego na pierwszą połowę roku 2013 jest konieczny w celu uzyskania możliwości formalnego wykonywania zawodu przewodnika. Po tzw. deregulacji zawodów egzaminy przewodnickie będą organizowane dalej, staną się jednak nieobowiązkowe. Dotychczas zdobyte państwowe uprawnienia będą oczywiście dalej honorowane (pytanie nawet czy nie bardziej niż te wydane zaraz po deregulacji przez potencjalnie konkurujące różne ośrodki egzaminacyjne, których może być nawet i kilka, lub więcej licząc egzaminy wewnętrzne rożnych biur podróży).

Po uwolnieniu rynku usług pilockich i przewodnickich tzw. nieautoryzowanym przewodnikiem amatorem będzie mógł mianować się każdy pasjonat danego miasta lub miejsca.  Za sprawą już uchwalanych przez Sejm i Senat zmian w prawie turystycznym  (kiedy one wejdą w życie zobacz w ostatniej części artykułu) oprowadzać będzie można turystów po ulicach polskich miast bez przeszkód i bez żadnej kontroli, bez kursów i licencji. Niekoniecznie dotyczyć to będzie muzeów i wnętrz niektórych obiektów historycznych, do których stosować się będą mogły wewnętrzne uregulowania tych instytucji (zazwyczaj dopuszczające do pracy z grupami tylko przewodników z formalną autoryzacją).

Jak wygląda kurs i egzamin

Z artykułu: Jak wygląda egzamin na przewodnika miejskiego? Sprawdziliśmy – HISTORIA.ORG.PL:

W myśl rozporządzenia do ustawy prawo turystyczne [dokładnie:  Ustawa o usługach turystycznych] program kursu składa się z zajęć: 30 godzin historia miasta na tle historii Polski, 30 godzin kultura sztuki miasta, 15 godzin miasto współczesne, 30 godzin geografia turystyczna miasta i regionu, 10 godzin topografia miasta i strefy podmiejskiej, 10 (5) godzin metodyka i technika prowadzenia wycieczek oraz 9 dni zajęć praktycznych np. w muzeach.

(…) Sam egzamin składa się z trzech części. Teoretycznej pisemnej i ustnej, oraz praktycznej w terenie. Część pisemna składa się z 30 pytań jednokrotnego wyboru, by ją zaliczyć należy uzyskać 20 punktów. Część ustna polega na odpowiedzi na pytania z wylosowanych wcześniej zestawów. Pytania są trzy. Maksymalnie można uzyskać 15 punktów, do zdania wymagane jest 9. Część praktyczna odbywa się w terenie i polega na wykonaniu od 3 do 5 zadań. Koszt egzaminu to 120 zł.

Więcej o zasadach i przebiegu egzaminów przeczytać można na internetowych stronach Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego: Jak zostać pilotem wycieczek / przewodnikiem turystycznym?

Egzaminy i kursy przewodnickie oczami absolwentów historii

Wojtek Duch – redaktor naczelny portalu HISTORIA.ORG.PL pisze dalej:

Trudno uznać za trafiony argument, iż absolwent historii lub historii sztuki nie ma wiedzy wystarczającej na oprowadzanie po danym mieście. 60 godzin nauki historii i historii sztuki daje w sumie tylko jeden roczny wykład bez ćwiczeń. Studenci w roku mają przynajmniej kilka wykładów i ćwiczeń kończących się egzaminem. Geografia i topografia miasta są dla każdego mieszkańca rzeczą oczywistą. Wiedzę o połączeniach komunikacyjnych, siedzibach urzędów, lokalizacji obiektów zabytkowych, trasach wylotowych etc. najlepiej nabywa się w praktyce. Jedyna umiejętność, której nie można nabyć na studiach lub bez praktyki jest metodyka i technika prowadzenia wycieczek.

Należy jednak na przykładzie Krakowa powiedzieć, że kursy są prowadzony dobrze i wykłady dla uczestników prowadzą często wybitni specjaliści o ugruntowanym dorobku. Jednak obowiązkowy charakter jest barierą, o czym więcej w artykule: Spór o deregulację przewodnictwa. Kto ma rację? Sukces szkół i szkoleń gastronomicznych mimo całkowitej deregulacji zawodu kucharza pokazuje, że nawet po planowanej reformie Ministra Gowina na tego typu kursy nie będzie brakowało chętnych.

Jak zostać przewodnikiem?

Z artykułu: Spór o deregulację przewodnictwa. Kto ma rację?

Jak zostać przewodnikiem? Sprawdźmy to najpierw na przykładzie osób, które chciałyby oprowadzać turystów po swoim mieście. Co muszą zrobić? To, nic łatwiejszego – odpowiedzą przewodnicy. Wystarczy ukończyć kurs, zdać egzamin i już. To jest wolny zawód – dopowiadają.

Czy aby na pewno? Kurs jest przede wszystkim obowiązkowy i płatny. Kosztuje nawet 2400 zł. Trwa kilka miesięcy, a egzamin państwowy jest przeprowadzany z reguły dwa razy w roku. Komisje konkursową powołuje Marszałek Województwa i zasiadają w niej przedstawiciele branży turystycznej oraz przewodnickiej. Trwa trzy dni. Czy tak wygląda droga do wolnego zawodu?

Barierą jest przede wszystkim cena kursu. Jego wysoka cena tamuje drogę do zawodu zdolnym, ale niezamożnym ludziom. Jakość kursów stoi na wysokim poziomie, jednak ich obowiązkowy charakter jest dla wielu osób przeszkodą. Obecnie przywołana wcześniej zdolna, ale niezamożna osoba nie można samodzielnie nauczyć się do egzaminu z podanych zagadnień z pominięciem kursu. Płać albo płacz, można by rzec.

Cena kursu jest także przeszkodą dla osób, które są pasjonatami i znawcami swojego miasta, ale nie chcą się utrzymywać z przewodnictwa. Chciałyby świadczyć te usługi dorywczo lub oprowadzać po mieście swoich znajomych. Dziś grożą za to wysokie mandaty (Znajomym Krakowa pokazać nie wolno). Powszechnie znany jest przykład profesora UJ, który niekomercyjnie oprowadzał po Krakowie uczestników konferencji. Dostał za to kilkuset złotowy mandat (skany mandatów za oprowadzanie bez licencji – materiały Ministerstwa).

W myśl obowiązujących zapisów prawa nawet absolwent historii lub historii sztuki oraz studiów podyplomowych z zakresu dziedzictwa kulturowego Krakowa nie może oprowadzać po dawnej stolicy. Nie może tego zrobić także profesor historii sztuki. Wszyscy muszą zapłacić za kurs i zdać egzamin.

Nawet jeśli już ktoś przejdzie kurs i zda egzamin to swoje usługi będzie mógł świadczyć tylko na określonym terenie. Przewodnik po Gdańsku, nie ma prawa oprowadzać po Krakowie nawet jeśli jest wybitnym znawcą tego miasta. Musi przejść kolejny kurs i zdać kolejny egzamin. Uwolnienie tego zawodu spowoduje możliwość rozszerzenia swojej działalności także dla obecnych przewodników.

Państwowy egzamin – egzaminem korporacyjnym

Kto egzaminuje przyszłych przewodników:

W skład komisji egzaminacyjnej Marszałek Województwa Małopolskiego zarządzeniem nr 101/2011 z dnia 6 września 2011 roku w sprawie powołania Komisji Egzaminacyjnej dla kandydatów na Przewodników Turystycznych Miejskich po Krakowie powołał do składu komisji osoby reprezentujących następujące stowarzyszenia oraz organizacje zrzeszające organizatorów turystyki: Stowarzyszenie Przewodników i Popularyzatorów Wiedzy o Krakowie „Krąg„ (2 członków), Stowarzyszenie Oświatowe „Zamek Królewski w Krakowie„ (2 członków), PTTK Regionalne Forum Oddziałów Małopolskich, Samorząd Przewodników Turystycznych PTTK Województwa Małopolskiego (4 członków), Towarzystwo Przewodników„ Renesans”, (2 członków, Stowarzyszenie Przewodników Turystycznych w Krakowie (2 członków), Stowarzyszenie Przewodników Miejskich po Krakowie ”Secesja” (1 członek), Stowarzyszenie Pilotów Wycieczek i Przewodników Turystycznych ”Gaudeamus” (2 członków), Małopolską Organizację Turystyczną (1 członek), Krakowską Izbę Turystyki (2 członków), przedstawiciel  Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (1 członek).

(…) Do zadań komisji egzaminacyjnych oraz zespołów egzaminacyjnych należy m. in. przygotowanie pytań testowych egzaminu pisemnego, przygotowanie zestawów pytań egzaminu ustnego, określenie zadań do realizacji w ramach części praktycznej egzaminu, przeprowadzenie egzaminu oraz wystawienie ocen.

(…) Na 19 członków komisji i 1 sekretarza z Departamentu Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Turystyki odpowiedzialnego za sporządzenie dokumentacji z przebiegu egzaminu, aż 15 osób reprezentuje organizacje przewodnickie, w tym stowarzyszenia, które organizują szkolenia na przewodników. Te same organizacje poprzez swoich przedstawicieli są odpowiedzialne za szkolenie, ułożenie i przeprowadzenie egzaminu, co więcej odpowiadają także za kontrolę uprawnień przewodnickich. (…) Prawdą jest, że do zespołu egzaminacyjnego nie powołuje się egzaminatorów, którzy uczestniczyli w szkoleniach. Jednak są reprezentantami organizacji, które je przeprowadzają.

Redaktor naczelny HISTORIA.ORG.PL, podsumowując swoje powyższe słowa stawia tezę: „Państwowy egzamin zamienił się tym samym w egzamin korporacyjny”. A dalej krytykuje np. zasady postępowań odwoławczych od negatywnych ocen egzaminacyjnych… których de facto w samym Krakowie było bardzo wiele:

(…) W latach 2007-2011 do egzaminu dla kandydatów na przewodników turystycznych Miejskich po Krakowie przystąpiło 1110 osób, a 27,3% osób pozytywnie zaliczyło egzamin. Wszystkie lub prawie wszystkie (wyjątek jeśli już są przewodnikami np. po Warszawie) musiały przystąpić do kursu.

(…) W latach 2007-2011 do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego wpłynęło 10 pism dotyczących odwołań od wyników egzaminu. Pisma zostały przekazane Przewodniczącej Komisji Egzaminacyjnej, z prośbą o udzielenie pisemnej odpowiedzi. Wszystkie pisma dotyczące odwołania od wyniku egzaminu zostały uznane za bezzasadne.

Kiedy deregulacja wejdzie w życie

Zwolennicy deregulacji czyli uwolnienia m. in. tych dwóch turystycznych funkcji od uregulowań prawnych (obowiązkowe egzaminy, formalne urzędowe licencje) muszą poczekać do zakończenia procesu legislacyjnego, opisanego szczegółowo w artykule:  Deregulacja – rynek przewodników i pilotów turystycznych w Polsce bez kontroli prawnej.

Ministerstwo Sprawiedliwości w kwestii zakończenia prac nad pierwszą (z trzech) transzą ‚uwalnianych zawodów’ wśród których znaleźli się przewodnicy i piloci turystyczni, wypowiada się następująco:

Nie można w chwili obecnej jednoznacznie określić, kiedy zakończą się prace legislacyjne nad tym projektem. Zgodnie zaś z art. 38 projektu ustawy deregulacyjnej ustawa wejdzie w życie w terminie 30 dni od dnia ogłoszenia, z  wyjątkiem części przepisów, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2014 r.

Piotr Kruczek - ABOUT.ME - BLOG
@LINKEDIN / @FACEBOOK / @TWITTER / @GOLDENLINE / @GOOGLE+
Reklamy

8 responses to “Jak wygląda egzamin na przewodnika miejskiego? Ocena redaktora naczelnego serwisu HISTORIA.ORG.PL

  1. Autor bloga jak widzę nadal reprezentuje anty-deregulacyjną histerę. cyt ” tzw. nieautoryzowanym przewodnikiem amatorem będzie mógł mianować…” itd. – bzdura – każdy kto będzie miał wiedzę, umiejętności i przebicie na rynku będzie mógł się nazywać zawodowym przewodnikiem, a dotychczasowe „bumagi” zachowają jedynie wartość historyczną. Wiara że głównie takich będą zatrudniać biura, jest jak wiara że po 1990 Polacy nadal będą głównie kupować syrenki i wyroby czekoladopodobne.

  2. Panie M.Z. zawodowym przewodnikiem będzie mógł się nazywać każdy – nawet jeśli nie będzie miał wiedzy, umiejętności 🙂

    • Słaba musi być ta wasza „wiedza” i „umiejętności” skoro się takich panicznie boicie.

      • raczej słabym jest argument, że ‚zawodowym przewodnikiem’ będzie mógł się mianować każdy – na takie miano trzeba zapracować, mieć doświadczenia, kwalifikacje, przygotowanie wiedzę i umiejętności… to że np. pan myśli, że je ma, nie znaczy że muszą być mocne. To rynek i osoby, mogące się na ten temat wypowiedzieć (znające pana pracę) mogą to ocenić. Inaczej – używając pańskiej rertoryki – mógłbym ocenić na podstawie pana argumentacji i retoryki, że jest pan kiepski…

      • Ale gdzie ta paniczna obawa ? Myślę że przewodnicy z „bumagą” będą mieli ( w miarę upływu czasu ) jeszcze więcej zleceń niż teraz 🙂

      • @P. Kruczek – dziękuję, ale nauczanie mechanizmów rynkowych, kogoś kto od 23 lat na rynku sobie radzi – jest co najmniej komiczne.

  3. @Przewodnik z bumagą: Będą mieli więcej zleceń? To skąd te ich paniczne protesty, setki listów wysyłanych do Gowina, lamenty w mediach, lobbowanie na komisjach sejmowych…

  4. I ogólnie – państwo tu zapewne młodzi jesteście i rok 1997 kiedy SLD-owskie komuszki uchwalały regulacje jest dla was zamierzchłą przeszłością. Natomiast to jak się to wtedy odbyło, było koszmarne. Przez 8 lat wolnego, nowoczesnego rynku tysiące ludzi odnalazło się w branży, porobiło zawodowe kariery. Sam do nich należę. Z drugiej strony – banda bezrobotnych byłych PRL-owskich funkcjonariuszy pozostająca bez pracy – dogadała się z politykami aby przywrócili im przywileje z ancient regime’u. Teraz po czasie, ale historia wymierzy im sierpowego.

Możliwość komentowania jest wyłączona.