Praca w turystyce daje satysfakcję? Więcej o pracy pilota wycieczek – o pasji, zarobkach i o realiach.

praca w turystyceJak branża turystyczna wygląda z punktu widzenia pracowników? Na prośbę redakcji Tur-Info odpowiedziałem wraz z innymi osobami na klika pytań, a fragmenty tych wypowiedzi są cytowane w artykule. Polecam temat (zarówno linkowany artykuł, jak i odpowiedzi na pytania, które poniżej) szczególnie osobom rozpoczynającym pracę w turystyce!

Tur-Info w publikacji Praca w turystyce daje satysfakcję? zestawia rzeczywistość zawodową z reklamowymi sloganami organizatorów szkoleń:

Na stronie serwisu, oferującego szkolenia dla przyszłych pracowników biur podróży czytamy: „Praca w biurze podróży może być przyjemna i dochodowa. Pomagasz spełniać marzenia innych ludzi o beztroskich wakacjach i przygodach życia. Jako osoba związana zawodowo z turystyką będziesz dużo zwiedzać, wyjeżdżać na zagraniczne szkolenia, nocować w najlepszych hotelach i oceniać egzotyczne potrawy z całego świata. Hotelarze będą stawać na głowie by przekonać Ciebie byś to ich hotel sprzedawała / sprzedawał najchętniej. Najlepsi sprzedawcy są co roku zapraszani na tzw. „study tour”. (…) Z opisu jasno wynika, że zawód ten kojarzony jest z lekką i przyjemną pracą. Począwszy od zwiedzania odległych krain, po bardzo atrakcyjne zniżki. Niestety jak w każdej innej branży, tak i w turystyce w końcu zmierzyć trzeba się z rzeczywistością. Postanowiliśmy nieco zweryfikować te przekoloryzowane informacje i zapytać osoby pracujące w branży turystycznej co sądzą o pracy w tym fachu. WIĘCEJ: Praca w turystyce daje satysfakcję?

Na potrzeby artykułu odpowiedziałem na kilka pytań z punktu widzenia pilota zaangażowanego w swój zawód i wręcz kochającego tę własną zawodową pasję od kilkunastu lat. Przedstawiam swoje wypowiedzi w całości:

TUR-INFO: Kiedy przeglądamy oferty szkoleniowe na kurs pilota wycieczek, organizatorzy przekonują, że zawód ten kojarzony jest z lekką i przyjemną pracą. Począwszy od zwiedzania odległych krain, po bardzo atrakcyjne zarobki. Jak to jest?

PIOTR KRUCZEK: Jeżeli człowiek odnajdzie się w tej ciekawiej pilockiej turystycznej pracy, która w rzeczywistości potrafi też być stresogenna, wymagająca, trudna i odpowiedzialna – o czym uczą częściowo kursy – to może ona być jedną z najlepszych prac świata! Umożliwiającą podróżowanie i kontakt z ludźmi, dostęp do ciekawych atrakcji, a przy tym zarobkowanie.

Co wpłynęło na Twoją decyzję o podjęciu pracy jako pilot wycieczek?

W szkole średniej zobaczyłem ogłoszenie o kursie pilota i jako miłośnik geografii, historii, zainteresowany od dzieciństwa mapami i podróżami wiedziałem od początku, że chcę tak pracować! Na początku dostałem w tyłek. Czasem ciągle dostaję nacinając się niekiedy na gorsze firmy w tym biznesie. Potem rozkochałem się w turystyce, szczególnie mając porównanie do pracy biurowej, do zarządzania projektami nawet o wielkich budżetach, do codziennej bieżącej gonitwy zawodowej. Po czterech latach przerwy (kiedy sprzedawałem urlopy by jechać jako pilot) wracając do fachu pilockiego w 2006 roku miałem jedno podsumowanie: jaki to ciekawy zawód!

Czy zarobki są satysfakcjonujące?

Zarobki z tytułu pracy pilota wycieczek mogą być satysfakcjonujące na pewno dla osób bez wygórowanych wymagań finansowych (kredyty, samochód, dom, rodzina), gotowych na zmienną, niepewną pracę i płacę. O tym ile zarabia pilot wycieczek pisałem też już na blogu. Wynagrodzenia najlepszych specjalistów intensywnie pracujących w danym miesiącu (nie można tu mówić raczej o regularności) mogą sięgać dwóch czy trzech tysięcy euro.  To jednak tylko u najlepszych pracodawców i przy pracy bez przerwy cały miesiąc na wymagających imprezach. I na pewno nie przez cały rok, raczej w poszczególnych sezonach. W rzeczywistości nie wygląda to tak dobrze, bo są miesiące gdzie trudno zarobić 2 tysiące złotych, ba, wielu pilotów czasem dłużej niż miesiąc poszukuje zlecenia. Stąd w tej profesji świetnie odnajdują się dwuzawodowcy.

Z jakimi trudnościami musi borykać się pilot wycieczek?

Pilot jest narażony na wiele zagrożeń. Na przykład pracując w centrach turystycznych czasem z pieniędzmi firmy czy turystów jest wystawiony na kradzieże ze znacznie większą odpowiedzialnością niż indywidualny turysta (raz mi się zdarzyło stracić w ten sposób więcej niż wynosiło moje wynagrodzenie za trudną i uciążliwą 11-dniową wycieczkę objazdową… prawie dwa tygodnie ciężkiego zaangażowania na nic). Obsługujemy też imprezy, za które klienci płacą i kilkanaście lub więcej tysięcy złotych od osoby – każdy nasz błąd może wiele kosztować. Mało mówi się o zdrowiu: niedogodności pokonywania zazwyczaj na siedząco setek tysięcy kilometrów nieraz przez wiele lat; zarwane noce, nieregularny sen i jedzenie, często zaniedbana klimatyzacja, wiele razy szybkie i niezdrowe posiłki, stres, konflikty, odpowiedzialność. Można powiedzieć, że to praca na chwilę, albo dla wytrwałych podróżników z wielką cierpliwością do ludzi i gotowością na wszystko co nieprzewidziane. Trzeba do tego mieć bardzo dobre rozeznanie w zwiedzanym terenie, kraju i jego kulturze, historii, oraz być do tego bardzo dobrym psychologiem obsługującym przez przysłowiowe 7 dni w tygodniu 24h na dobę w wyjazdowych warunkach nieznanych sobie ludzi z różnych środowisk.

Co daje największą satysfakcję w tej pracy?

Satysfakcję może dawać brak rutyny, ciekawe wyzwania i zmienne, ale za to często ciekawe otoczenie pracy w fascynujących miejscach na całym świecie. Sam nie wykonuję tej pracy tylko dla zarobków (a czasem mam oferty lepiej płatnej pracy, mniej interesującej, stacjonarnej), lecz właśnie z ciekawości podróży, z tego że po miesiącu bez wyjazdów i wielkiego świata już mi brakuje tej atmosfery. Pilotów nazywam zawodowymi podróżnikami.

Kilka słów o realiach pracy…

Pilot wycieczek pracuje z ludźmi, służy klientom biur podróży swoją wiedzą, pomocą organizacyjną, często wykonuje obowiązki przewodnika. Dodatkowo reprezentuje biuro podróży i ponosi zazwyczaj pierwszą odpowiedzialność za decyzje pracodawcy. Rynek turystyczny nie jest stabilnym pod kątem ilości pracy, jakości współpracy z organizatorami czy płacy. W zasadzie poza wyjątkami w wielkich firmach piloci, przewodnicy, rezydenci to tzw. freelancerzy ciągle rozglądający się za nowymi zleceniami. Konkurencja też jest niemała. Na szczęście zapotrzebowanie na pilockie usługi ciągle rośnie.

FRAGMENTY POWYŻSZYCH ODPOWIEDZI ZOSTAŁY DODANE DO KOMENTARZY INNYCH PILOTÓW I PRACOWNIKÓW BIUR PODRÓŻY W PUBLIKACJI NA TUR-INFO

PS: Rozwinięciem tematu będą niebawem odpowiedzi tym razem do bloga Wielkopolskiego Oddziału Polskiej Izby Turystyki na temat oczekiwań i potencjalnych zagrożeń z deregulacji w turystyce, o której też tu i w naszych zawodowych kręgach dyskutujemy.

Piotr Kruczek - zobacz kategorię: BLOG
@LINKEDIN / @FACEBOOK / @TWITTER / @GOLDENLINE / @GOOGLE+
Advertisements