O pilotach i przewodnikach wycieczek Senator RP Stanisław Gorczyca z Ostródy. Komentarz red.naczelnego PilociWycieczek.pl

Po IX Forum Pilotażu i Przewodnictwa pierwsza wypowiedź prosto z Ostródy, gdzie odbyło się spotkanie stowarzyszeń pilockich i przewodnickich. Jej autorem jest senator PO dr Stanisław Gorczyca.GorczycaJakie jest więc wyjaśnienie nowej sytuacji prawnej w turystyce w rozumieniu przedstawiciela formacji politycznej odpowiedzialnej za tak źle przyjętą przez środowisko pilotów i przewodników reformę:

W ostatni weekend [6-8.XII.2013] w Ostródzie odbywało się IX Forum Pilotażu i Przewodnictwa. Jest to ogólnopolskie spotkanie osób związanych zawodowo z obsługą ruchu turystycznego.
 
Ja zawsze powtarzam, że wspólne działania jednoczą i podnoszą siłę każdej organizacji i jej członków. Wolny rynek i konkurencja, które wymagają ciągłego doskonalenia warsztatu i podnoszenia jakości świadczonych usług są motorem do zrzeszania się, a także motywują do rozwoju.
 
Tegoroczne Forum odbywało się pod hasłem „Pilotaż i przewodnictwo po deregulacji”. Przypomnę, że od nowego roku wchodzą w życie nowe przepisy ustawy o usługach turystycznych, które znoszą obowiązek odbywania szkoleń i zdawania egzaminów dla przyszłych adeptów zawodu pilota wycieczek oraz przewodników miejskich i terenowych.
 

Niektóre osoby obawiają się, że po deregulacji spadnie prestiż tych zawodów. Nie zgadzam się z tym…

Wypowiedź Senatora: Deregulacja - piloci i przewodnicy

Dalej w swoim wpisie Pan Senator mówi o pilotach i o przewodnikach jako o usługodawcach, których dobierają sobie biura podróży dbający przecież o własny prestiż i o jakość usług oferowanych swoim klientom:

(…) osoba o wysokich kompetencjach, ale nie posiadająca uprawnień nadanych na podstawie wcześniej obowiązujących przepisów, może być równie dobrym usługodawcą, jak osoba takie uprawnienia już posiadająca.

Pilot wycieczek o dobrych kwalifikacjach jest dla turysty jednym z najważniejszych „elementów” udanego wyjazdu. Zadowolony turysta wraca do biura po to, by wyjechać ponownie ze swoim ulubionym pilotem. Gdyż turysta biuro, w którym wykupił wycieczkę, identyfikuje jednoznacznie z pilotem, a potem także z osobami przewodników. Dla biura podróży dobry pilot i przewodnicy mają zatem wartość nieocenioną.

Jako pilot pracujący aktywnie od 1997 roku stwierdzam, że jest raczej odwrotnie: turysta identyfikuje pilota jednoznacznie z biurem, a nie biuro z pilotem. Kiedy pilot popełni błąd to mówi się, że biuro źle coś zorganizowało i odium spada na markę organizatora. Przewodników na chwilę dołączających do grupy w odwiedzanym mieście turysta tym bardziej traktuje jako usługę zewnętrzną, licząc przede wszystkim, że sprawdzony organizator zapewni dobrych wykonawców usług składających się na całość zakupionej u niego imprezy turystycznej.

Prawdą jest, że żadne formalne potwierdzenie przygotowania do wykonania zawodu (zdany egzamin) nie jest wyznacznikiem jakości – jest tylko dowodem, że człowiek legitymujący się np. dotychczasową licencją coś o zawodzie na wstępie swojej ścieżki zawodowej już wie i że miał szansę zetknąć się z podstawami, jest przygotowany do trudnej pracy z ludźmi w procesie realizacji złożonego produktu turystycznego.

Pełna zgoda też, że dobry pilot i przewodnik (czasem w jednej osobie) mają dla biura wartość wysoką. Na rynku pilockim (przewodnickim w mniejszym stopniu) jest jednak spora rotacja. Nie przypadkiem tylko od stycznia do grudnia 2013 ponad 1000 razy poszukiwano na otwartym rynku specjalistów od pilotażu. W jaki sposób zweryfikować w roku 1000 specjalistów ( a jeśli jeszcze przyjąć, że na każdą ofertę odpowie 10 młodych pilotów bez jakiejkolwiek rynkowej weryfikacji tego, co wiedzą o swojej pracy, czy się do niej nadają…), którzy trafiają do organizatora po raz pierwszy?

To tylko jeden z negatywnych aspektów reformy, z którą jakoś sobie poradzimy. Ale uważamy, że nasz głos jako większości środowiska protestującego na wiele sposobów został zignorowany, zlekceważony, nie wzięty w ogóle pod uwagę.

Panie Senatorze! Życzę nam wszystkim oby ta reforma nie okazała się takim błędem, jak ignorowanie naszego głosu jako środowiska. Może to z Waszego (PO) punktu widzenia mały błąd, albo żaden… Wielu z nas jednak uważa, że błędem byłoby dalej oddawać swój głos na polityków nie biorących pod uwagę naszego głosu.

Piotr Kruczek - zobacz kategorię: BLOG
@LINKEDIN / @FACEBOOK / @TWITTER / @GOLDENLINE / @GOOGLE+
Advertisements