Ministerstwo o legitymacjach pilockich i legalnej pracy w turystyce poza krajem / Cezary Zawadzki

Ministerstwo Sportu i Turystyki

Jeżeli chcesz zostać pilotem wycieczek lub przewodnikiem to od stycznia 2014 w związku z tzw. deregulacją (zwolnienie pilotów i przewodników z obowiązkowych kursów i egzaminów) nie potrzebujesz już i nie uzyskasz urzędowej legitymacji i identyfikatora pilota wycieczek (przewodnika).

Kłopot polskich pilotów i przewodników za granicą

Ministerstwo Sportu i Turystyki i urzędy marszałkowskie nie mają już formalnych podstaw ewidencjonowania i kontrolowania pilockiego i przewodnickiego sektora turystyki. Zawód pilota i przewodnika (nie licząc przewodników górskich) został zwolniony od prawnych regulacji poza wymogiem niekaralności, której teoretyczna weryfikacja leży już po stronie firm zatrudniających swoich pracowników (czyli faktycznej niekaralności nikt już nie weryfikuje).  Pracodawcy jednak ciągle wymagają dotychczasowego potwierdzenia uprawnień (legitymacja i identyfikator), a w rzeczywistości takowe wydać może każdy, np. biuro podróży lub organizator szkoleń, ale nie mają one żadnej prawnej formy, ani nie muszą być uznane np. przez władze innego państwa.

Tu przykład Turcji i biura podróży, które wymaga legitymacji pilockiej od osób zainteresowanych tam pracą – o biurze podróży stawiającym przed kandydatami obowiązek posiadania legitymacji i identyfikatora mówi pilotka Ewelina Lawska :

Wezyr żąda legitymacji pilota własnie z powodów wizowych. Nie masz legitki – nie masz wizy do Turcji. (…) Dla osób bez wizy pozostaje praca na wizie turystycznej – nielegalna, a na to sobie tak duże biuro jak Wezyr nie pozwoli. Nie ma co mieć pretensji do Wezyra bo takie są przepisy wizowe. To jest tylko przykład jak deregulacja zamknęła drogę wielu osobom chcącym pracować w Turcji, a to duża i ważna destynacja.

Samoregulacja w turystyce

Cezary Zawadzki – pilot wycieczek – nazywa to „samoregulacją w turystyce” i dodaje:

Oto co na temat certyfikatów i legitymacji mówi Ministerstwo Sportu i Turystyki. Zadałem pytanie, co zrobić, gdy podczas jakiegoś wyjazdu ów certyfikat jest potrzebny (np. rezydent w Turcji). Odpowiedź:

„Zgodnie z ustawą z dnia 13 czerwca 2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów (Dz. U. z 2013, poz. 829), zniesione zostało wydawanie państwowych uprawnień do wykonywania zadań pilota wycieczek. W związku z tym, brak jest aktualnie podstawy prawnej, aby marszałkowie województw lub inne organy administracji publicznej wydawały tego typu dokumenty. Nie jest planowana zmiana prawa w tym zakresie.

Nie ma jednak żadnych przeciwwskazań, aby branża turystyczna samodzielnie stworzyła własny system certyfikacji dla pilotów wycieczek i samodzielnie organizowała szkolenia i egzaminy, na podstawie których będzie nadawała certyfikaty, zaświadczenia czy legitymacje i identyfikatory. Pierwsze działania w kierunku stworzenia takich systemów rozpoczęły się już w branży turystycznej i stowarzyszenia branżowe rozpoczynają prace nad opracowaniem zasad funkcjonowania takiego systemu. Jest to przykład tzw. samoregulacji, bez udziału administracji publicznej.Należy pamiętać, że podczas wykonywania zawodu poza granicami kraju, należy stosować się zarówno do przepisów polskich, jak i do przepisów odwiedzanego państwa. Jeżeli zawód pilota wycieczek jest regulowany, tzn. trzeba spełnić określone wymagania do jego wykonywania, wówczas ma zastosowanie Dyrektywa 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych mówiąca o tym, iż państwa członkowskie mają obowiązek uznać kwalifikacje do wykonywania zawodu regulowanego, nabyte w innym państwie członkowskim. Usługodawca musi jednak uprzednio dopełnić odpowiednich formalności, poprzez złożenie zgłoszenia zamiaru świadczenia usług transgranicznych. Do takiego zgłoszenia należy dołączyć m.in. poświadczenie 2-letniej praktyki w wykonywaniu zawodu (dla zawodów, w których nie wydaje się państwowych uprawnień, m.in. w Polsce).Pragnę zauważyć, że zawód pilota wycieczek jest regulowany jedynie w kilku państwach Unii Europejskiej (m.in. Włochy, Słowenia). Brak jest takich regulacji np. w Niemczech, zatem może warto posłużyć się praktyką niemiecką przy staraniu się o legalne wyjazdy do Turcji. (…) „Starszy specjalista do spraw pilotów wycieczek i przewodników turystycznych
Departament Turystyki
Ministerstwo Sportu i TurystykiCezary Zawadzki:

Dodam, że wg. informacji z Ambasady Turcji, podstawą do legalnej pracy jako rezydent jest wiza pracownicza. Aby uzyskać wizę do pracy w turystyce należy przedstawić m.in. „potwierdzenie trwania lub ukończenia studiów w zakresie turystyki wraz z kserokopią legitymacji studenckiej za zgodność z oryginałem (oryginał do wglądu) lub licencja pilota wycieczek”. Jest to cytat ze strony ambasady, takiej też interpretacji trzymają się pracownicy ambasady.

Reklamy

8 responses to “Ministerstwo o legitymacjach pilockich i legalnej pracy w turystyce poza krajem / Cezary Zawadzki

  1. Przede wszystkim ten list powinien być skierowany nie do polskiego Ministerstwa tylko do Ambasady Turcji, a odpowiedź bardzo dobra – jakie dokumenty składają Niemcy, Brytyjczycy itp. skoro w ich krajach nie ma regulacji? Również i wobec nas muszą zmienić zasady wydawania wiz, i z pewnością to zrobią skoro chcą mieć turystykę wczasową z Polski. Ale oczywiście nie ma jak to ponarzekać jaka zła jest ta deregulacja. Nota bene słyszałem informacje, że to nasi „piloccy działacze” lobbowali u Turków żeby dawali wizy tylko tym z legitymacją. No to macie za swoje.

    Na marginesie już nie poświadczenie 2- ale 1-rocznej praktyki wystarczy, jeśli chodzi o kraje UE.

  2. Ja właśnie zaczynam starania o uzyskanie uprawnień, czy też raczej potwierdzenia uprawnień pilockich na Słowacji. Dodatkowo chcę także starać się o uprawnienia przewodnickie, co jest o tyle łatwiejsze, że o ile w Republice Słowacji jest rozróżnienie na te dwie grupy zawodowe, to w praktyce obowiązuje ten sam kurs łączący oba aspekty późniejszej pracy. Gdy tylko zakończę drogę „certyfikacji”, chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami 🙂

    • A mogę spytać po co Panu to „potwierdzenie uprawnień” na Słowacji? Pracuje Pan dla słowackich biur podróży i takiego dokumentu żądają? Bo innego uzasadnienia nie widzę.

  3. Uzgodnienienia w sprawie wiz są na szczeblu międzyrządowym i to polskie ministerstwo spraw zagranicznych w porozumieniu z ministerstwem sportu i turystyki powinno poinformowac poinformować ambasadę, że od. 1 stycznia 2014 będą występowac piloci z licencją jak i bez licencji państwowej z prośbą o uwzględnieiu tego faktu przy liście wymaganych dokumentów o wize. Dla przykładu wspolnotowy kodeks wizowy był tak wdrażany aby uwzlędniał wszelkie rodzaje paszportów jakie mogą występować u osób ubiegających się o wize do Schengen .

  4. Deregulacja zawodu pilota i przewodnika oraz zaprzestanie egzaminowania i wydawania legitymacji to powinny być dwa zupełnie różne tematy. Stworzenie nowego systemu egzaminowania, czy uznawanego systemu certyfikowania to praca na lata. Zupełnie bez sensu zniszczono ten dość dobrze funkcjonujący system. Thank You Go nie WIN

    • Proponuje Panu odczekać rok, po tym sezonie zaczną się tu pewnie wypowiadać ludzie z nowego, po-deregulacyjnego naboru. Proszę im zaproponować powrót do komuny i kołchozu sprzed 1.01.2014. Wtedy zobaczymy kto jest „WIN” 🙂

  5. Dokładnie tak, nie twierdzę, że obecny system szkoleń i wydawania certyfikatów jest idealny. Nie twierdzę, że samouk – lub specjalista z danego państwa (geograf, etnografi, sinolog, itp…) nie może być pilotem. Nie twierdzę też, że kurs i certyfikat jest gwarantem sukcesu – idealnej pracy pilota. Obawiam się, że nas wylano dziecko z kąpielą. Jestem zdania, że możnabyło wprowadzić pewne modyfikacje co do kursu, zamienić obowiązkowość kursu i egzaminu na fakultatywaność. Może zmienić formułę kursu, egzaminu, certyfikowania…
    Takie posunięcie jakie mamy obecnie może wręcz być blokadą do wejścia na rynek młodym. Pomijająć już aspekt licencji, potencjalni pracodawcy sprawdzą kompetencje, doświadczenie, itp. Tu w najgrszym razie jak nie było czasu licencja była swego rodzaju potwierdzeniem kompetencji. Poza tym uwolnienie zawodu nie spowoduje, że firmy będą miały więcej wycieczek i nie wygeneruje to większego zapotrzebowania na pilotów. Kursy, czy też egzaminy były w pewnym stopniu ograniczniem tak aby zbyt duża ilośc chętnych do zawodu nie weszła na rynek. Bo co z tego, że powiedzmy było 100 tysiecy pilotów, a od stycznia może być ich teoretycznie 300 tysięcy? Wedłuk mnie chodzić powinno o to, aby ofert do pracy – czytaj wycieczek do obslużenia było wiecej – tak aby każdy chętny mógł znaleleźc dla siebie wycieczkę do obsług. A tak może być wiecej pilotow niż wycieczek i pozostawione rozczarowania, że minister od 1. stycznia dal mi możliość dostanie pracy, której faktycznie nie ma

Możliwość komentowania jest wyłączona.